24.11.2012

Made in China, a bleeee?


Dzisiaj kopnę temat który od jakiegoś czasu krąży mi po głowie - KopiujWklej w Chinach. Wszyscy wiemy jakie Chiny są - tanie, inne, niskiej jakości, i wszystko kopiują.

Stety niestety, to przestaje być prawdą. Nie są już tanie (np Wietnam jest tańszy), i nie wszystko kopiują - albo nie do końca ;)



Pytanie (retoryczne ;)  ) - kiedy ostatnio używaliście smsów? Dotarło do mnie że jedyne okazje kiedy ostatnio korzystam z wiadomości, to gdy dostaję spam z sieci lub gdy komunikuję się z kimś na dzień dobry. W pozostałych przypadkach - mail, telefon lub, tadada, WeChat (lub Weixin tutaj, w Chinach).

Jest i po polsku
Najprościej WeChata można opisać jako SMS+.  Plus dlatego że w jednym miejscu mamy wszystko co nam potrzebne - wiadomości tekstowe, wiadomości głosowe (czyli nagrywamy  krótką wiadomość), wideo rozmowy (przez neta!), wysyłanie plików, filmików, rozmowy grupowe, emotki, kolorki, bajery, szmery. Jak popatrzycie na fotki, wygląda zupełnie jak program do czatu - i w sumie tym właśnie jest, tyle że... jest zrobiony po prostu dobrze :)

Dla tych co mają pewne skojarzenia - tak, na początku Wechat był pewnie kopią WhatsApp, programu który kilka lat temu miał taką ideę. Skoro ludzie mają dostęp do netu (a zakładamy że ludzie co mają smartfona mają też pakiet internetowy), to dlaczego by nie zrobić darmowej wersji smsów, działającej po 3G? I tak się narodził WhatsApp. Prawdopodobnie ;).

Wkracza WeChat - czyli chińczycy wzięli czyjąś ideę, skopiowali i przystosowali na swój rynek. WeChat w wersji 1.0 był pewnie zwykłym klonem. W wersji obecnej, 4, już nie. Ta aplikacja ma tyle fajnych pomysłów, że nazywanie jej klonem jest obelgą ;).

Popatrzmy np na design - kurczę, nie wiem skąd oni mają designerów, lecz powinni dać im premię. Ikonki, kolory, animacje, itp, nic specjalnego, po prostu dobre. Nie przeszkadza, nie komplikuje, zwyczajnie działa. Tego właśnie chcę od aplikacji do rozmów na codzień.
Popatrzmy na możliwości - poza wspomnianymi rozmowami, możemy np wysłać komuś zdjęcie (np jesteśmy w sklepie i się nie możemy zdecydować). Jak się nam nudzi, możemy dorzucić filtry jak w Instagramie. Jeżeli się nam naprawdę nudzi, możemy to wrzucić na nasze "Momenty", taki mini-facebook.
Jesteśmy przy kompie a telefon daleko? Możemy wejśc na stronę, zeskanować kod QR przy pomocy WeChata, i jesteśmy zalogowani w przeglądarce. W ten sposób możemy rozmawiać z ludzmi pisząc z kompa, czy też wysłać sobie pliki na telefon.
Sporo dziewczyn sie nudzi :)
Nudzi nam się? Wkraczają rzeczy dla zabawy - możemy się "rozejrzeć"  i zobaczyć ludzi w pobliżu którzy także się "rozglądają". Możemy "wrzucić" butelkę z wiadomością z wyspy bezludnej i czekać aż ktoś wyłowi lub wyłowić czyjąś, losową. Możemy potrząsnąc telefonem i dostaniemy kogoś kto też właśnie nim rzuca.

Jest tego sporo i ciągle dodają nowe rzeczy. Najważniejsze jednak że swoją podstawową misję - rozmowę - spełnia bardzo dobrze.

Teraz pytanie, jak tu moralnie ocenić Wechata? Podstawowa idea jest zdecydowanie nie ich. Natomiast wykonanie? To że dodali tyle bonusów, nie psując bazowej funkcjonalności? Ciągły rozwój i wypuszczanie updateów? Whatsapp miał ostatnią aktualizację prawie rok temu... Więc czy WeChat jest zwykłym klonem czy też w tym momencie możemy powiedzieć że jest pełnoprawnym oryginalnym produktem?

W tym momencie WeChat nie ma dla mnie konkurencji. Fakt, gdy byłem w Polsce niespecjalnie mogłem go używać ponieważ jest kompletnie nieznany, lecz Tencent (producent) zaczyna promować go za granicą (jednocześnie mogłem dalej mieć kontakt z ludźmi z Chin, nie martwiąc się o rachunek. Globalna wioska w pełni) Tutaj, w Chinach, całkowicie przejął nie-mailową komunikację.

I nigdy więcej nie muszę się bawić w konfigurację MMSów aby wysłać komuś fotę! :D

Post mi się rozrósł więc nie czepię się tym razem chińskiego klonu twittera - weibo. Kolejny przykład jak chińczycy wzięli pomysł i go rozwinęli - twitter mógłby się od nich wiele nauczyć! Może następnym razem :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz