03.02.2011

Wiza pracownicza do Chin (typu Z)

Wiza chińska ws. wiza amerykańska.
 Po krzaczkach widać która jest
która ;). Foto wycięte :D

(Listopad, 2013, aktualizacja)

Dostaje czasami pytania dotyczace wizy i procesami z tym zwiazanymi. Przykro mi to mowic, lecz ponizsze informacje nie sa juz do konca aktualne. Chiny zmienily zasady i wizy, teraz sa inne typy niz gdy aplikowalem, do tego reguly sa rowniez bardziej zaostrzone - np. do pracowniczej wymagane jest wyciag z policji o niekaralnosci zaswiadczony przez ambasade. Posta zostawiam, poniewaz jakby nie bylo historia :)

Post dla potomnych, aby nie wszyscy nadziali się na to co ja :). Załatwiając formalności związane z wizą, parę razy natknąłem się na kilka kamieni o które prawie wybiłem sobie zęby :0. Dlatego... oto jak wyglądał cały proces z mojej strony :)






Pierwsza sprawa, wiz do Chin jest kilka. Większość opisów jakie znalazłem dotyczyła wizy turystycznej (L). Wiza pracownicza (Z) to zupełnie inna bajka. Na stronie ambasady chińskiej wymienione są wszystkie typy.

Druga rzecz, informacje o wydaniu wizy Z na stronie ambasady. To co się tam znajduje jest błędne i totalnie wprowadzające zamieszanie. Możliwość zweryfikowania dostałem dopiero przy okienku - mimo usilnych prób ani razu nie udało mi się tam dodzwonić, i, jak pokazują fora, nie jestem w tym sam (ps. informacje z forum są w większości nieaktualne :) ). Tak samo mail pozostał bez odpowiedzi. Eh, świat 21 wieku yay ;). Info co jest nie tak - w dalszej części :).

Ok, to teraz po kolei. Jak wygląda proces dostania wizy typu Z? Zakładam, że mamy pracodawcę w Chinach który chce nas zatrudnić.

1. Przygotowujemy tonę papierów, które wysyłamy do pracodawcy w Chinach.
2. Pracodawca z naszą toną papierów aplikuje w lokalnym urzędzie o zgodę o pracę dla nas. Ta zgoda następnie ląduje u nas, w pięknej Polsce :)
3. Z chińskim certyfikatem udajemy się do ambasady aby dostać wizę typu Z.

Łatwo, prosto i przyjemnie? Jasne jasne :D

Punkt pierwszy, tona papierów :). Domyślam się, że w zależności od pracy są trochę inne, dlatego proszę ostrożnie podejść do tego co miałem. Plus, ta tona musi być po angielsku, ewentualnie przetłumaczona przez tłumacza przysięgłego.

Więc jedziemy:

- 15 zdjęć paszportowych - tak tak, piętnaście. Fotograf myślał że żartuję :)
- dyplom ukończenia studiów
- ksero dwóch pierwszy stron paszportu - w miarę wysokiej jakości
- zaświadczenie od byłego pracodawcy o doświadczeniu itp
- zaświadczenie lekarskie

Uff sporo, a to dopiero prosta lista :). Na co możemy się nadziać? Na milion rzeczy :D. 

Fotki są najprostsze, dopóki pamiętamy o ilości to jest okej.

Dyplom ukończenia studiów - jeżeli nie mieliśmy odpisu po angielsku to cóż, tłumacz przysięgły :).

Paszport - ważny minimum 6 miesięcy. Ponieważ paszport dostajemy na 10 lat, to można łatwo przegapić że nam się dokument kończy. Na nowy w trybie przyśpieszonym czeka się dwa tygodnie, więc przed ustalaniem wszelkich terminów ze stroną chińską warto to sprawdzić.

Zaświadczenie od pracodawcy - luz, tylko grunt aby było obite pieczątkami i podpisami :). Serio :D

Zaświadczenie lekarskie - okazja do tzw. "popierdzielania po mieście za dokumentami" :). Będziemy potrzebować badań dodatkowych - badanie na HIV, badanie na kiłę, rentgen płuc z opisem, EKG, jeżeli nie znamy to grupę krwi. Wszystkie wyniki muszą być po angielsku i, co ważne, drukowane. Więc odpada ręczna karteczka "HIV no present" ;). Jeżeli lekarze nie są w stanie takich nam wystawić (w Krakowie udało mi się uzyskać wszystko po angielsku), to tup tup tup do tłumacza przysięgłego :). Gdy mamy badania udajemy się do lekarza ogólnego który zna angielski albo nas ;), robimy ładne oczy i prosimy o wypełnienie "Physical examination form" . Po tym jak lekarz zrobi wielkie oczy, wspólnymi siłami wypełniamy formularz :). W większości rubryk wystarczy wpisać normal, not present itp. Przykleić fotkę, dla pewności walnąć pieczątkę na fotce (wygląda na to że pieczątek nigdy za wiele ;) ) i dawaj. Przed wysłaniem robimy skany wszystkich dokumentów i wysyłamy do strony chińskiej czy "all right?" - szkoda potem dosyłać brakującego kawałka papieru. Gdy wszystko jest okej, robimy sobie ksero wypełnionego "Physcial examination form" - w ciul ważne ;).

Mając to wszystko, pakujemy do wielkiej koperty i wysyłamy do Chin. Model ekono - Pocza Polska (20zł? szokująco tanio). Model szpan - kurier (DHL - coś około 350zł i w górę, masakra). Model de best? - Pocztex, kurierzy poczty polskiej. Koszt 120zł, czas jak kurier, pewność jak kurier. Testowałem wersję ekono i best, i de best jest the best :)

Uff, krok 1 z głowy, teraz siadamy i czekamy. Czekamy, czekamy, mając nadzieję że po drodze nie wskoczy jakiś Chiński Nowy Rok inaczej jesteśmy w ciemnej... piwnicy ;), i czekamy. Tada! Dostajemy info od strony chińskiej, że nasze Work Permit i Visa Notification sa gotowe! To teraz czekamy :D, aż do nas przyjdą. Gdy mamy, otwieramy szampana i zaczynamy krok 3.

Czas na wyjaśnienie ocb z informacjami na stronie ambasady. Przede wszystkim, część z nich dotyczy wizy L i dla Z jest nieważna i bez sensu. Aby złożyć podanie o wizę, potrzebujemy:

- paszport - oryginał, nie ksero :P
Jedno z zezwoleń.
 Duużo szlaczków, część
na złoto :)
- ksera Work Permit i Visa Notification, czyli to co dostaliśmy z Chin. Takie bajeranckie, złota czcionka, dużo krzaczków :) (nie spytałem się, może wystarczyłyby same skany aby złożyć podanie? Wtedy nie trzeba by czekać aż przyjdą do nas z Chin. Ktoś coś wie?)
- ksero formy od lekarza z doklejoną fotką- wystarczy ksero! nie musimy drugi raz robić badań, nie są potrzebne ksera pierwszych badań, wystarczy samo ksero formy. W moim wypadku nie miałem kopii, na szczęście były skany na mailu i wystarczyło je wydrukować. 
- wypełnione -  podanie o wizę - tutaj trochę więcej info - wypełniłem je ogólnie i było okej. Jeżeli idzie o ilość wjazdów, nie ma znaczenia. Wiza typu Z staje się po zameldowaniu w Chinach wizą typu 0, która oznacza nieograniczoną ilość wjazdów. Nice :). Termin przylotu, czas pobytu - pozostawiłem puste. Wiza Z tego nie wymaga.
- dwie fotki - na podanie o wizę i na formę od lekarza

TYLE. Nie trzeba już kupionego biletu, tym bardziej nie trzeba biletu powrotnego (co jest wspominane na stronie ambasady) - po co bilet powrotny dla wizy Z? :O. Nie trzeba rezerwacji hoteli na każdy dzień pobytu!

Ok, jak to mamy, uderzamy do ambasady. Z reguły są dwie kolejki, na złożenie paszportu i na odbiór. Warto się spytać która jest od czego :).

Uf :). Prawie koniec :). Pozostaje tylko zapłacić i czekać :). Jakieś niespodzianki? Jasne, kilka :]

Płaci się tylko i wyłącznie przelewem (ok, to akurat standard :) ). Opłatę możemy wnieść dopiero po złożeniu papierów - po oddaniu dokumentów dostajemy identyfikator do przelewu. Proces obsługi wizy rozpocznie się dopiero po zaksięgowaniu wpłaty - oho.... Czyli albo bierzemy na to poprawkę w oczekiwaniu, albo zatuptamy do oddziału banku gdzie konsulat ma konto (jak składałem był to Citibank, najbliższy oddział był -> 3,5km ;) ), albo jesteśmy jednym  z tych nielicznych co mają konto w Citi ;).

Czekamy... - oho :D. Czeka się w trybie normalnym 4 dni, w trybie przyśpieszonym - dodatkowo płatnym - 2 dni. Tak, tylko to są dni robocze Konsulatu Wizowego :P. Czyli (konsulat jest czynny poniedziałek, środa, czwartek) składamy papiery w środę (zakładam że wpłata dotrze tego samego dnia ;) ), odbieramy w... naaastępny czwartek :). Kolejne terminy na które trzeba wziąć poprawkę :)

Uff. Ostatni etap - odbiór paszportu z wizą. Tu nie ma żadnych komplikacji, pamiętając tylko że są dwie kolejki stajemy w odpowiedniej i czekamy ;). Czasami krócej, czasami dłużej, ostatecznie cieszymy się paszportem z nowym dodatkiem :)

Banał, prawda? :D

Bonus ;). Książeczka szczepień.
Minimum to tężec, dur brzuszny, polio oraz WZW A i B.
WZW A i B mam w innej książeczce :)

Ps. Jeżeli masz ochotę napisać do mnie na FB z pytaniami nt. wizy a nie odpiszę w dwa trzy dni to ponów wiadomość. Facebook filtruje wiadomości i od czasu do czasu znajduję je, schowane, z pytaniami, sprzed kilku miesięcy :/ Sorry dla tych których to spotkało :o

21 komentarze:

Murin69 pisze...

Wiatm jestem na etapie physical report mógłbyś mi powiedzieć gdzie w Krakowie udało Ci się zrobić badania w języku angielkim? Byłbym bardzo wdzięczny.

Pozdrawiam

Solo pisze...

Cześć, w razie jakbyś ciągle potrzebował :)

Badania weneryczne robiłem w szpitalu uniwersyteckim (śniadecka 6). Nie robią wyników po angielsku, ale jak im powiesz po co Ci to i przeliterujesz co mają wpisać to z wielką radością Ci wystawią :D

Rentgen płuc zrobiłem na wiślnej 9/2, diagammed i tam bez problemu dostałem wersję eng. Wprawdzie miejscówka nie wygląda jakby byli to w stanie zrobić ale jest full profesjonalizm. Polecam :)

Forma od lekarza - tak samo jak z wenerycznymi ;). Wydrukowałem, poszedłem ze wszystkimi papierami do promedisu, powiedziałem jak wygląda sytuacja i dyktowałem lekarzowi co powinien wpisać, tłumacząc od czasu do czasu poszczególne nazwy z eng na pl.

Ogólnie, ludzie z radością Ci pomogą jak powiesz im że jedziesz do takiego dzikiego kraju jak China :D

marta kawalec pisze...

Mam pytanko, a mianowicie czy takie badania są ważne jakiś okres czasu? A po drugie chciałam zapytać czy te badania również wysyłamy czy wysyłamy tylko uzupełnione "Physical examination form"? :) Również jestem z Krakowa i wybieram się do Chin ;)

Lukasz Soluch pisze...

Hej,

Nie jestem pewien ważności badań, 6 miesięcy?

Tak, wysyłałem wszystko, forma plus badania po angielsku (włącznie z rentgenem płuc ;) )

Powodzenia w zdobywaniu wizy, odezwij się jak wylądujesz to wyskoczymy na miseczkę ryżu ;)

S.

marta kawalec pisze...

Dzięki ;) Do usłyszenia .

Agoo pisze...

Hej a skąd wiedziałeś jakie robić badania? Strona chińska zażądała cytuję "The copy of the health certificate that is still effective within one year and given by foreign medical organizations authorized by Chinese embassies and consulates in foreign countries or by quarantine office authorized by Chinese government". A;e nigdzie nie mogę znaleźć info jaie to badania i jaki lekarz mi je wykona !!!!

Lukasz Soluch pisze...

Listę rzeczy dostałem od pracodawcy, czyli te badania wspomniane w poście. Forma jest dostępna tutaj:

http://www.gxun.edu.cn/tzgg/20100209/tjb.pdf

Zawiera też wszystkie badania. Ważne dla nich było abym dołączył oddzielne, anglojęzyczne wyniki dla krwi, chorób wenerycznych, płuc,elektrokardiogram (nie mam pojęcia po co ;) )

Jeżeli idzie o te "authorized by Ch gov" to heh, zgaduję że chodzi o to aby było dużo oficjalnych pięczątek i wystarczy ;)

Powodzenia :D

kelesey pisze...

Hej.
Wiecie moze czy taka wize pracownicza mozna wyrobic w Hong Kongu?

Agoo pisze...

Dzieki Lukasz :)

Pytalam juz kilkakrotnie ale strona chinska nie wie dokladnie jakich badan lekarskich wymaga, zatem opieram sie na Twoim opisie :) Troche to dziwne nie uwazasz? Wczoraj zrobilam wszelkie badania a dziś mam zamiar iść z tym wszystkim (i z ta forma) do lekarza, potem do tłumacza i fajrant.

A gdzie Ty jestes w tych Chinach? Ja bede w Wuxi.

Lukasz Soluch pisze...

Jak rozmawiałem ze znajomymi z pracy to mieli podobne badania więc gdy zrobisz to co ja, to powinnaś być zabezpieczona :). Masz rację, dziwne. Może mała, niedoświadczona firma?

Woh, to jesteśmy daleko (relatywnie, nauczyłem sie tutaj że wszystko ponizej 1.5tys km jest blisko ;0), koczuję i niszczę klawiaturę w Pekinie (wiem, wiem, klasyka ;d). Wygląda na ciekawe miasto :O

Agoo pisze...

To szkoła językowa :) Bardzo jestem ciekawa Chin i szoku kulturowego. Mógłbyś trochę opowiedzieć o życiu tam? Co Cię najbardziej zszokowało na samym początku? A co wciąż szokuje? Czy są rzeczy do których wciąż nie możesz się przyzwyczaić? Co zabrać ze sobą? Czego nie brać? ;)

Tomas pisze...

Mam pytanie. Pomagam bliskiej mi osobie zrobić wizę pracowniczą na miejscu, w Chinach. Wśród wymaganych dokumentów żądają m.in. "dokumentu potwierdzającego niekaralność" ubiegającej się o wizytę osoby, wystawiony przez odpowiednią strukturę organizacyjną policji w Polsce. Czy od Ciebie również wymagali podobnych dokumentów?

Lukasz Soluch pisze...

Wow, pierwszy raz słyszę :O Może przez ostatnie zamieszanie z obcokrajowcami? Nie spotkałem się aby ktokolwiek miał takie wymagania :O

Tomas pisze...

Może dlatego, że robimy wizę na miejscu. Mam nadzieję, że nie będą chcieli oryginalnego dokumentu i skan wystarczy.

Agnieszka Wlazły pisze...

Witam! Mam pytanie dotyczące punktu: zaświadczenie od byłego pracodawcy o doświadczeniu. Jakie dokumenty trzeba zgromadzić i jak długiego doświadczenia zawodowego wymagają? Czy to musi być list od byłego pracodawcy, czy też mogą to być np. payslips? I czy może to być jakiekolwiek doświadczenie, czy wymagają tylko doświadczenia profesjonalnego? Czy może to być doświadczenie zdobyte w czasie studiów, czy tylko po? Bo ja niestety jestem świeżo upieczoną absolwentką. Dziekuję z góry za odpowiedz i przepraszam za ogrom pytań.

Lukasz Soluch pisze...

Agnieszka, minimalne doświadczenie w zawodzie (jak składają tutaj wizę to podają na jakie stanowisko) dwa lata. Tyle teorii, teraz praktyka ;)

Biorąc pod uwagę jak egzotycznym krajem jest dla nich Polska, wystarczył im ładnie wydrukowany papier (po angielsku), opisujący czas startu w pracy, stanowisko / stanowiska jakie pełniliśmy, do tego duża pieczątka od pracodawcy. Firma w której pracowałem nie była zbyt duża, więc przybiliśmy praktycznie każdą pieczątkę która znaleźliśmy z dziewczyną z HRu w biurze ;)

Doświadczenie po studiach - tutaj może być problem. Wydaje mi się że liczy się tylko po studiach. Wiem, że to absurd, dla nas praktycznie każdy na studiach pracuje :/ Znajomy miał taki problem, że miał dwa lata, ale pół roku pracował gdy kończył studia więc się nie liczyło :/

Mam nadzieję że pomogłem

Agnieszka Wlazły pisze...

Dziękuję za odpowiedz. Bez sensu są te wymagania, dotyczące wizy Z. Mam spore doświadczenie i studia skończone w Anglii (chcę być nauczycielką angielskiego). Brakuje mi tylko tego dwuletniego doświadczenia po ukończeniu studiów. I tak zaryzykuję i spróbuję wyjechać. Mam znajomych, którzy wyjechali do Chin, będąc jeszcze studentami i pracują tam legalnie już cztery lata. Sporo zależy też chyba od tego czy firma ma jakieś znajomości czy też nie. Także jestem dobrej myśli. Nie przekonam się jeśli nie spróbuję.
Jeszcze raz dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam!

MN pisze...

Pytanie mam:D Czy jak już przyjechałeś na miejsce to miałeś jakieś dodatkowe badania?

Lukasz Soluch pisze...

MN - nie, nic nie miałem.

Z drugiej strony to zależy gdzie będziesz pracował. Jeżeli jako nauczyciel to masz dodatkowe badania, jeżeli jesteś kobietą to w zależnośc od szkoły mogą Cię jeszcze wysłać na dosyć nieprzyjemne dodatkowe ginekologiczne, argumentując że "takie prawo" -.-

Dobrze czasem być w IT ;)

Karolina pisze...

Mam moze głupie pytanie... Czy po wyrobieniu wizy w Polsce oddano Ci oryginały work permit i zaproszenia? Nie wiem czy moze jeszcze bedą potrzebne przy przedłużaniu wizy po tych 30 dniach w Chinach? Niestety wszystko mo zabrano i teraz trochę sie stresuje ;)

Visa Click pisze...


UWAGA!!!
Czy potrzebujesz pomocy przetworzyć wizy lub chcesz się uczyć w szkole proces i20 szybko skontaktować się ze mną poprzez e-mail (visaclick900@gmail.com), Kanada, Francja i USA przeznaczone wyłącznie wnioskodawcom, dzięki
e-mail (visaclick900@gmail.com)

Prześlij komentarz