30.01.2013

Pekin pierwszy! W smoku, cough, smogu

Zagadka, na której fotce jest smog?
Eh. Jakiś rok temu, podczas zimy, gdy "mgła" biła rekordy, żartowałem że widziałem wszystko. PM2.5 ponad 500 (ponad skalą, po prostu nie ma więcej niż 500), śmiałem się że teraz czekam aż przekroczy 600. Też mi się chciało żartować.... W ciągu jednego dnia Pekin dał mi lekcję i nie tylko przekroczył 600, ale i 700, dobijając prawie do 900 :/

O czym w ogóle mówię?



O słynnej pekińskiej "mgle", o której przewija się teraz trochę w prasie i blogach (np. tutaj,  czy tutaj, lub na fajnym blogu polaka o tu tu tu), i słusznie, jako że Pekin niezły jest!

Dla nieznających tematu, zanieczyszczenie określa się na kilka sposobów. Jeden z nich to ilość zanieczyszczenia wg jednostek PM10, czyli cząsteczki o wielkości 10 mikronów lub mniej. Jak mają mniej niż 10, to nie są filtrowane przez nos czy gardło i ogólnie dostają się do płuc. Zgodnie z logiką, PM2.5 to jednostki o wielkości 2.5 mikrona lub mniej. Bardziej niebezpieczne, ponieważ mogą dostać się głębiej do płuc, wywołując kaszel i charakterystyczne drapanie.

Oh jak romantycznie
Pekin zasłynął smogiem jakiś rok temu, gdy ambasada USA zaczęła publikować wyniki badania powietrza na swoim twitterze (który notabene jest zablokowany w Chinach). Oficjalna skala PM2.5 jest od 0 do 500, więc gdy pewnego dnia liczby przekroczyły 500, okazało się że deweloper odpowiedzialny za konto miał poczucie humoru i określił wynik jako "crazy bad".... Jak się zrobiło głośno to szybko zmienili na "beyond index", ale i tak już wszyscy wiedzieli.

Więc, tak jak wyżej, skala kończy się na 500, opisanym jako Hazardous. Dla porównania Kraków, w swoim najgorszym dniu, miał pm2.5 na 314 (tutaj stronka). 314? Ha, nowicjusze :P. Obecnie mamy 250-300, gdzie przez ostatni tydzień oscyluje w okolicach 400-500 -.- (znowu stronka, wspominany twitter)

Profeska, na rower?
Rekord z początku posta wyniósł (chyba) 890... Ogólnie, to ciężko opisać efekt. Jak bary w krk gdy można było palić w środku, tylko gorzej. Jak się nosi soczewki to trzeba skrócic okres użyteczności o połowę. Nawilżacz i filt powietrza to podstawa, a gdy się chodzi na zewnątrz to maska. Nawiasem mówiąc, jak to Filip zauważa w poście, teraz zdecydowanie nie polecam kupować. Znając lokalną żyłkę do interesów, 90% z nich będzie lewa i filtry będą na poziomie szalika...

Na szczęscie coś się zmienia. Rok temu ambasada dostała reprymendę od rządu chin za konto, ignorując problem. W tym roku gazety i tv o tym wspominają, więc znaczy że temat nie jest już taki tabu. Może coś się zmieni -.-

Na koniec parę fotek, pozbieranych to tu to tam.




Ktoś ma wysoki blok ;). Wygląda super, tylko trzeba sobie uświadomić że to nie jest mgła :D






Porównanie Pekinu z Łowcą Androidów










Na koniec coś lekkiego: Wizyta w Pekinie w jeden dzień! Zobacz najsłynniejsze miejsca! Doświadcz kultury!

Hai, jestem na fotce

0 komentarze:

Prześlij komentarz