30.11.2011

Życie studenckie PeeL a CeHa

Ot zagadka
Gdzieś kiedyś rozmowa w Bostonie, o życiu studenckim w akademikach

(mała notka, piętra w Ch liczone są jak w US, parter to 1 piętro, więc trzecie piętro to polskie drugie)

(fotka z wycieczki w góry, kompletnie niezwiązana. On pożyczył jej spodnie czy ona jemu bluzę? ;) )



(...) ciach, tutaj w skrócie nawijam nawijam nawijam o co ciekawszych przygodach z DSów krakowskich, np o Maćku (i tak wszyscy wiedzą który) który po pamiętnym grillu tańczył w negliżu w oknie na 7 piętrze, strasząc biedne niewinne studenki czy też o gościu który przez dwie godziny w środku nocy tworzył nowe zwrotki do przeboju lata, "Chryzantemy złociste" (pół budynku chciało go zabić)

S - ..... i wtedy powiedział do kierowniczki "o nie nie nie, to akurat to nie ja!" Co się działo u was?

K - Hm niech pomyślę hm hm. O wiem! Był taki jeden chłopak który nie wyrabiał ze wszystkim, do tego właśnie rzuciła go dziewczyna, generalnie słabo mu się wiodło. Więc postanowił się zabić

S - ok..... kontynuuj....

K - więc chłopak rozdał wszytkie swoje rzeczy, napisał list i postanowił skoczyć z okna z pokoju

S - .....

K - tylko że jego pokój był na 3 piętrze! Do tego wylądował na trawie hahhah! Jedynie połamał sobie nogi. Więc chłopak przeżył, miał połamane nogi, do tego żadnych rzeczy ponieważ wszystko rozdał oraz! Szefostwo kazało mu zapłacić za zniszczony trawnik! Hhahahahhahah

S - :OOOOOOOOO

Anegdotka autentyczna ;)

0 komentarze:

Publikowanie komentarza