12.07.2012

Jaki to numerek?

Mmmm staram się zastosować lekcję z Kung Fu Pandy 2 podczas pisania tego posta - "inner peace". Mmmm, wewnętrzny spokój, zdarza się, spokojnie....

Mała kolekcja, oby nie rosła
Ok, o co biega? O fałszywe banknoty. Tak, dostałem, tak. Wkurzam się jak cholera gdy o tym pomyślę.

Dobra, wdech wydech i lecimy




Panie i Panowie, wszyscy 4 czytelnicy (chyba tyle naliczyłem), wiem że ciężko w to uwierzyć, ale chińczycy podrabiają. Podrabiają co się da, ubrania, samochody, jajka (serio), ryż (serio), bilety na ekspresowe pociągi we Włoszech (serio, 2 miliony biletów warte ok $35 milionów USD na "Leonardo express" w Rzymie). Więc chyba nikogo nie zaskoczę jak powiem że zdarzają się lewe banknoty (i nie tylko, ale o tym dalej).

Na razie miałem kontakt z 50rmb (25zł) i 100rmb (50zł, najwyższy dostępny banknot), nie mam ochoty sprawdzać czy istnieje ich więcej. 50kę dostałem, tadam, w barze. Tutaj przykład chińskiego myślenia - przychodzi nowy obcokrajowiec z grupą innych obcokrajowców którzy są w miarę stałymi bywalcami knajpy. Więc co robimy? Oszukujemy go! Ha! Wydaliśmy 50rmb! Szczegół, że więcej się w barze nie pojawię i jak tylko mogę to robię mu negatywną reklamę (cd blues caffee in beijing? don't go there, they give you fake cash). Takie krótkoterminowe myślenie ciągle mnie kompletnie tutaj odrzuca. 50ka widać, że jest lewa, jakość druku, papier, po prostu niska technologia. Nauczyłem się :P

Bardziej popularne są lewe 100ki. O, tutaj to się fałszerze bardziej starają. Mam teraz dwie, jedną dostałem od znajomego, to z tą to nawet lokalni mieli problemy. Dopiero jak były dwie obok siebie to dało się zauważyć detale niższej jakości.

Drugą niestety dostałem sam. Tutaj właśnie muszę się odwołać do Kung Fu Pandy, aby to opisać. Otóż schemat otrzymania setki jest prosty. Jedziemy taksówką, mamy zapłacić. Dajemy taksówkarzowki 100kę. Ten wykorzystując naszą nieuwagę podmienia ją na fałszywą i oddaje nam narzekając że jest... fałszywa (tu ma rację, jest :P). Jak się ustrzec? Płacąc setką, zawsze sprawdźmy numery banknotu aby móc się kłócić że to nie nasza. Do tego, w taksówce, zawsze bierzemy paragon, ponieważ tam są wszystkie dane kierowcy.

Wracając do historyjki - wiedząc że coś jest nie tak (eh, nie popatrzyłem na numery, ten jeden raz -.-), powiedziałem że chcę paragon. Następnego dnia postanowiliśmy zadzwonić do firmy przewozowej, opisać sytuację i zobaczyć co będzie. Co sie okazuje? Taksówka była fałszywa! Arrrrghhhh!

Wrrrrrrr
Tutaj wychodzi cały trik. Otóż są lewe taksówki (nie jestem już tak zaskoczony), wyglądaj dokładnie tak samo jak prawdziwe, są pomalowane, mają światła, licznik, licencję kierowcy i wszystkie bajery. Zarobek dla kierowcy polega na tym że po pierwsze nie płaci haraczu firmie taksówkarskiej (a gdzieś widziałem że jest to 70%), po drugie liczniki są przeskalowane i nabijają ok 30% więcej.... Pełna kulturka, wsiada sobie człowiek, jest licznik, jest paragon :) Na paragonie lewe dane, lewy numer telefonu, zapewne lewa tablica. Kosmos (i szacunek dla chińczyków). Wiedza kosztuje :)

Jak się ustrzec? Dla tego sprytnego czytelnika co powie że setki to tylko wypłacać z bankomatów - HA! Bankomaty potrafią wydawać fałszywki. Czy to nie wspaniałe? :D. Są też wpłatomaty, ale tam możesz wpłacać tylko idealne banknoty, nie zniszczone, bez żadnych napisów itp. Oczywiście, z bankomatu możemy dostać każdy możliwy szmelc.
Cud miód i orzeszki.

Mam nadzieję że nie będę więcej opisywał jak można dostać lewą kasę ;)

2 komentarze:

Maryla Gola pisze...

widzisz :P idealny kraj te Twoje chiny :DDD nioh nioh nioh :D

Lukasz Soluch pisze...

Zero współczucia, zero! Kobieta bez serca! :P

Prześlij komentarz